Trwa sezon szybowcowy. Kompozytowe SZD-50-3 „Puchacz” to przy drewnianych SZD-9bis „Bocian 1E” najpowszechniej spotykane i użytkowane szybowce szkolne w Polsce. Rok 2026 to czas szczególnie zintensyfikowanej eksploatacji „Puchaczy”, po wyłączeniu z użytkowania wielu „Bocianów”. Z tego powodu wiele klubów lotniczych dysponujących i szkolących rokrocznie na „Bocianach”, przestawiło się w bieżącym roku na szkolenia z wykorzystaniem „Puchaczy”. Taka sytuacja miała miejsce w Aeroklubie Bielsko-Bialskim, w którym – w latach poprzedzających – szkolenia podstawowe prowadzono wyłącznie na „Bocianach”.
„Bocian” jest powszechnie uznawany za szybowiec o łagodniejszej charakterystyce przeciągnięcia i wejścia w korkociąg niż „Puchacz”. Statystyka wskazuje, że wypadki na „Puchaczach” (także poza krajem – szybowiec był bowiem eksportowany do wielu krajów świata) zdarzają się z pewną regularnością, a ich charakter jest do siebie podobny. Zazwyczaj wypadek poprzedzony jest przeciągnięciem szybowca i sytuacją korkociągową na małej wysokości, której pilot/załoga nie opanowała.
Temat powtarzających się wypadków na „Puchaczach” był wielokrotnie podnoszony (m.in. na internetowych forach dyskusyjnych), a pewną statystykę zdarzeń związanych z SZD-50-3 przedstawiono tutaj:
Szybowce SZD-50-3 pozostają w eksploatacji od końca lat 70-tych ubiegłego wieku. Jak każdy typ, „Puchacz” ma swoje indywidualne cechy lotne i pilotażowe. Uchodzi za dość wymagający w sterowaniu, a zachowanie równowagi sił masowych i aerodynamicznych w locie wymaga czystego, dopracowanego pilotażu. Ma to istotne znaczenie dla bezpieczeństwa lotu, w tym szczególnie dla unikania sytuacji okołokorkociągowych na małych prędkościach, a zwłaszcza na małych wysokościach.
Podana w pkt 3.4.1 polskojęzycznej „Instrukcji użytkowania w locie” ogólna charakterystyka pilotażowa jest następująca:
„Szybowiec (…) odznacza się poprawnym i łatwym pilotażem, zbliżonym do własności pilotażowych współczesnych szybowców wyczynowych[1].
Cechy charakterystyczne:
- (…),
- dobra sterowność poprzeczna i kierunkowa,
- bezpieczny lot z małą prędkością, bez nadmiernej skłonności do korkociągu.”
Szybowce wyczynowe (którym „Puchacz” nie jest), produkowane w Polsce w ubiegłym wieku, uznawane były za wymagające pilotażowo i głównie z tego względu dostęp do nich był dla pilotów limitowany. Ograniczenia takie dalej funkcjonują w wielu ośrodkach lotniczych.
Procedurę wyprowadzania „Puchacza” z korkociągu podaje pkt 3.4.7. polskojęzycznej IUwL. Zwraca uwagę konieczność odczekania (cyt.) „do ok. 1 sek.” z reakcją sterem wysokości (z oddaniem drążka poza neutrum) po zatrzymaniu obrotu (zatrzymanie następuje poprzez wychylenie steru kierunku). Ta „1 sekunda” ma kluczowe znaczenie dla ustalenia opływu powietrza na szybowcu (zwłaszcza na stateczniku poziomym) i zapewnienia minimalnego przyrostu prędkości potrzebnej do ustabilizowania szybowca. Brak pauzy (odczekania na reakcję szybowca na wychylony ster kierunku), a zatem jednoczesne z wychyleniem steru kierunku oddanie drążka i – często – jego gwałtowne ściągnięcie (do wyprowadzenia z nurkowania), prowadzi do dynamicznego, kolejnego zerwania strug. Reakcja szybowca bywa wtedy jeszcze bardziej gwałtowna niż przy pierwszym wejściu w korkociąg. Przy czym, przy niepełnym ściągnięciu korkociąg zamieni się w spiralę na łeb.
Wymowny i wartościowy artykuł, z punktu widzenia bezpiecznego wykonywania lotów „Puchaczem”, napisał w 2010 r. przebywający na emigracji w Kanadzie Zdzisław Bylok – były pilot doświadczalny SZD. Inż. Bylok prowadził próby w locie na „Puchaczu”. Artykuł był dostępny w Internecie. Autor pisał m.in.:
„(…) Najbardziej niebezpiecznym przypadkiem pozostaje (…) niezamierzone wejście w korkociąg. Przy przeciągnięciu symetrycznym szybowiec przepada symetrycznie, bez tendencji korkociągowej. Ale już w przypadku przeciągnięcia niesymetrycznego, „Puchacz” przepada na skrzydło i ma tendencję do korkociągu, nawet nie będąc w fazie pełnego przeciągnięcia. W tym przypadku bardzo istotna jest właściwa reakcja pilota. Jeżeli przy przepadaniu na skrzydło nie podtrzyma go lotką przeciwną (utrzyma lotki w neutrum lub da lotkę zgodną z przechyleniem), to „Puchacz” będzie przepadał opuszczając to skrzydło coraz bardziej. Jeśli przeciągnięcie nie było „pełne”, nastąpi przyklejenie strug na skrzydle, oderwanie zniknie i szybowiec przejdzie w stromą spiralę. (…)”.
„Puchacz” wymaga precyzyjnego, uważnego sterowania. Należy eliminować nadmierne, „siłowe” sterowanie, „czuć stery” (pojęcie z przepisów budowy szybowców CS-22) i bezwzględnie nabyć umiejętność utrzymywania równowagi poprzecznej (do wyćwiczenia na ziemi) i kierunkowej w locie przy znikomej prędkości. Systematyczny trening, brak obaw co do ćwiczeń związanych z przeciągnięciem, korkociągiem czy nurkowaniem oraz dokładne przyswojenie ze zrozumieniem wytycznych IUwL, stanowić będą nie tylko o komforcie lotu, ale przede wszystkim o jego bezpiecznym wykonaniu.
Michał Ombach
(Nadzorujący badanie)
Warszawa, dn. 29 czerwca 2026 r.


